Reklama
5 Lutego 2012 Niedziela
Dziś imieniny: Agaty, Filipa, Justyniana
Do końca roku zostało 331 dni.
Reklama
Reklama

Logowanie


 
Aktualności
XXX- lecie NSZZ Solidarność. „Dziś już nie ma prawdziwej ‘Solidarności’”
Wiadomości - Aktualności
Wpisany przez Paweł Perdek   
piątek, 27 sierpnia 2010 07:23

alt



Rozmowa z młodym zduńskowolaninem, Damianem Trzeszczakiem, który w tym roku na Uniwersytecie Łódzkim obronił pracę magisterską pt. „NSZZ Solidarność w Zduńskiej Woli w latach 1980-
1989”.

To pierwsze, syntetyczne opracowanie dziejów niezależnych związków zawodowych na terenie Zduńskiej Woli. Damian opowiada  o trudnych i pogmatwanych początkach „Solidarności” w Zduńskiej Woli, o tym jak zbierał dokumenty i jak docierał do świadków wydarzeń sprzed 30. lat.

 



-
Co sprawiło, że na temat swojej pracy magisterskiej wybrałeś początki zduńskowolskiej „Solidarności”?

 

Na początku nie brałem pod uwagę tego tematu. Moje zainteresowania skupiają się wokół konfliktów zbrojnych i militariów. Chciałem zająć się tematyka gen. Jerzego Kirchmayera u dr hab. Krzysztofa Lesiakowskiego. Jednak po kwerendzie źródłowej dowiedziałem się, że powstała praca doktorska i postanowiłem „odpuścić” ten temat. Pan profesor mając jednak świadomość, że za dwa lata będzie okrągła rocznica powstania Solidarności zaproponował mi ten temat. Początkowo miałem duże problemy z uzyskaniem jakichkolwiek informacji. W internecie poza stroną, którą opublikował Zenon Borowski nie było praktycznie nic na temat ,,Solidarności” w Zduńskiej Woli. Przejrzałem też lokalną prasę, jednak tam również nie znalazłem wielu informacji na ten temat. W pewnym momencie chciałem zrezygnować z tego tematu. Sprawa zmieniła się jednak po mojej wizycie w Muzeum Historii Miasta i rozmowie z dyrektorem Jerzym Chrzanowskim, który skierował mnie do pani Grażyny Barton wieloletniej działaczki. U pani Grażyny, można powiedzieć, że doznałem pewnego olśnienia. Okazało się, że ma ona tyle materiałów, tyle znajomości, że cały czas żyje tą tematyką i to właśnie ona była moim drogowskazem. Dopiero po tym spotkaniu postanowiłem, że podejmę się tego tematu.

 

- Mimo tych początkowych problemów i trudności udało Ci się napisać pracę. Pracę, ciekawą i jak na Zduńską Wolę pionierską. No ale historyk opiera się nie tylko na relacjach świadków. Do jakich jeszcze materiałów dotarłeś?

 

Podstawą były dokumenty i na nich się opierałem, to oczywiście publikacje prasowe i opracowania IPN – przede wszystkim „Stan wojenny w regionie łódzkim w dokumentach Służby Bezpieczeństwa” pod redakcją R. Rabiega i M. Kopczyńskiego, tam znalazłem wiele istotnych informacji dotyczących Zduńskiej Woli i Sieradza w tym okresie. Bardzo ważnymi źródłami okazały się również relacje świadków tamtych wydarzeń oraz uzyskane od nich materiały, które w znacznej mierze były oryginałami. To bardzo ważne źródła, bowiem zebrane w ten sposób materiały ukazywały jakby drugie dno, drugą prawdę. Nieraz zdarzało się, że relacje mówiły zupełnie co innego niż dokumenty. Konfrontacja tych źródeł była bardzo ciekawa.

Nieocenioną ,,kopalnią” źródeł jest oczywiście archiwum IPN-u. To tam dotarłem do materiałów Służby Bezpieczeństwa. I można powiedzieć, że SB napisała bardzo dużo na temat początków „Solidarności” w Zduńskiej Woli, oczywiście w ujęciu negatywnym. To też był swego rodzaju problem, bowiem jestem młodym człowiekiem nie znającym realiów tamtych czasów. Czy było tak jak przedstawiała to bezpieka, czy tak jak przedstawiali to działacze? Podjąłem jednak próbę oceny tamtych wydarzeń i mam nadzieję że zrobiłem to obiektywnie i nikt nie zarzuci mi iż ,,trzymałem czyjąś stronę”.

 

- Jaki obraz zduńskowolskiej „Solidarności” wyłaniał Ci się podczas tej kwerendy, czytania dokumentów i rozmów ze świadkami?

 

Sprawa „Solidarności” w regionie sieradzkim wyglądała nieciekawie. Już na samym początku pojawił się pewien konflikt między MKZ Ziemia Sieradzka powstałym 27 września 1980 r. w Zduńskiej Woli z inicjatywy Zenona Borowskiego i Józefa Janowskiego a MKZ Sieradz, powstałym w październiku. Można powiedzieć, że w tym początkowym okresie trwała rywalizacja o to, który ośrodek ma być silniejszy – ten zduńskowolski, czy ten sieradzki.

 W dokumentach SB i przekazach prasy wydawanej przez sieradzki MKZ zduńskowolska „Solidarność” ukazywana była również jako komórka, która dążyła do rozpadu i sprzeniewierzenia się ideom jednego Związku na terenie województwa sieradzkiego. Chciałem to zweryfikować, bowiem jestem zduńskowolaninem i znam animozje lokalne jakie występują między naszymi miastami. Postanowiłem szukać na ten temat materiałów. Po przyjrzeniu się dokumentom i po rozmowach z wieloletnimi działaczami ,,Solidarności” w Zduńskiej Woli okazało się, ze konflikt miał drugie dno. Zduńska Wola w momencie gdy tworzyła się ,,Solidarność” była najsilniejszym gospodarczo miastem w regionie sieradzkim. Tymczasem władze wojewódzkie w Sieradzu prowadziły budowę ogromnego gmachu Urzędu Wojewódzkiego czy Komendy Wojewódzkiej MO, wszystko to odbywało się kosztem Zduńskiej Woli i innych miast, takich jak Wieluń czy Łask. Nasze miasto nie miało pieniędzy na remont szpitala, budowę, dróg, ujęć wody, kanalizacji, a lekcje w starych szkołach odbywały się jak w fabryce na 2 zmiany. Tymczasem w Sieradzu prowadzono wielkie inwestycje, które nie podobały się związkowcom z naszego miasta, przede wszystkim członkom Delegatury, którzy  broniąc interesów robotników w pewien sposób  dążyli do tego aby Zduńską Wolę całkowicie wyłączyć z województwa sieradzkiego i przyłączyć ją do Łodzi. Ten problem w połączeniu z kwestią regionalizacji, a więc sprawą przynależności struktur związkowych do Zarządów Regionalnych był barierą nie do przełamania przez co można zaryzykować stwierdzenie, że ,,Solidarność” na terenie województwa sieradzkiego była podzielona, w Sieradzu istniał MKZ Sieradz (później Zarząd Regionalny NSZZ ,,Solidarność” Ziemi Sieradzkiej), w Zduńskiej Woli MKZ Ziemia Sieradzka i Delegatura Zarządu Regionalnego NSZZ ,,Solidarność” Ziemi Łódzkiej której przewodniczącym był Roman Jarmuszkiewicz. Nie należy jednak sądzić że mimo tych problemów zduńskowolska ,,Solidarność” mogła być w pewien sposób mało skuteczna, wręcz przeciwnie działała bardzo prężnie o czym pamiętają zapewne starsi mieszkańcy naszego miasta.

 



Aktualizowany: poniedziałek, 30 sierpnia 2010 13:09
 

Komentarze 

 
#41 2010-12-15 22:45
CO do tego iz byly strajki i to wprowadzalo chaos w kraju. Wedlug mnie to czysta kpina. Winnymi tej sytuacji byli tylko i wylacznie komunisci !!!!
Cytować
 
 
#40 2010-12-15 22:44
Fajnie ze powstala taka praca, zapewne autorowi nie udalo sie dotrzec do wszystkich najwazniejszych osob z tamtego okresu i zebrac ich relacji ale i tak jest to bardzo dobry krok do zglebienia historii naszego miasta. Moze wydanie tej pracy wplynie na swiadomosc czesci bylych dzialaczy i doczekamy sie np. wysypu wspomnien z tamtych lat? to swietny material dla mlodych pokolen. Umozliwiloby to rowniez w przyszlosci np. wznowienie wydania z pewnym uzupelnieniem. Napewno czesc bylych dzialaczy ma jakies ,,skarby'' pochowane w domach.
Cytować
 
 
#39 2010-12-15 09:36
Cytuję Norwid 64:
Cytuję swiadek 13 grudnia:
stan wojenny uratował polaków i Polskę przed kompletnym chaosem. Jakoś dziś nikt nie pamięta, że na 16 albo 17 grudnia był wyznaczony termin strajku generalnego przez NSZZ solidarność, a w Kraju panował kompletny bajzel wywołany lokalnymi strajkami i zadaniami płacowymi! Gdzie jest dziś ta solidarność, kiedy rodacy kapitaliści gnoja rodaków pracowników, a wszystko jest obficie kropione i kadzone

A co ten stan wojenny obronił jeśli nie było podstawowych środków higienicznych, papieru toaletowego i podpasek. Nie było demokracji, wolności słowa. Świadek,spieprz aj na Kubę albo do Korei Pn. to będziesz miał to czego bronił Jaruzelski!
Doskonaly komentarz,a moje wtedy 3 letnie dziecko za szczyt luksusu uwazalo serdelka kupionego na kartki,zas najwiekszym marzeniem byl banan i resorak,a pracowalo sie za 20 dolarow miesiecznie,to tez nalezy pamietac,choc mlodziez odmuzdzono haslami robta co cheta.nie pamieta.
Cytować
 
 
#38 2010-12-14 20:56
Cytuję swiadek 13 grudnia:
stan wojenny uratował polaków i Polskę przed kompletnym chaosem. Jakoś dziś nikt nie pamięta, że na 16 albo 17 grudnia był wyznaczony termin strajku generalnego przez NSZZ solidarność, a w Kraju panował kompletny bajzel wywołany lokalnymi strajkami i zadaniami płacowymi! Gdzie jest dziś ta solidarność, kiedy rodacy kapitaliści gnoja rodaków pracowników, a wszystko jest obficie kropione i kadzone

A co ten stan wojenny obronił jeśli nie było podstawowych środków higienicznych, papieru toaletowego i podpasek. Nie było demokracji, wolności słowa. Świadek,spieprz aj na Kubę albo do Korei Pn. to będziesz miał to czego bronił Jaruzelski!
Cytować
 
 
#37 2010-12-14 16:37
Panie Damianie mam dobra wiadomosc dzieki zaangazowaniu i pracy wielu zyczliwych ludzi i wsparciu Prezydenta Niedzwieckiego w styczniu ma sie ukazac Panska Praca poswiecona zdunskowolskiej Solidarnosci,,G ratuluje i oczekuje na jej promocje,byc moze w muzeum Historii Miasta wraz z ludzmi ktorzy tworzli Solidarnosc.Z wyrazami uznania szacunku i podziwu dla panskiej determinacji w odkrywaniu prawdy.
Cytować
 
 
#36 2010-12-14 16:33
Cytuję swiadek 13 grudnia:
stan wojenny uratował polaków i Polskę przed kompletnym chaosem. Jakoś dziś nikt nie pamięta, że na 16 albo 17 grudnia był wyznaczony termin strajku generalnego przez NSZZ solidarność, a w Kraju panował kompletny bajzel wywołany lokalnymi strajkami i zadaniami płacowymi! Gdzie jest dziś ta solidarność, kiedy rodacy kapitaliści gnoja rodaków pracowników, a wszystko jest obficie kropione i kadzone
Pewnie byles w siedzibie Komitetu Miejskiego PZPR i sluchales polecen komendanta wojskowego miasta uscislajac listy proskrypcyjne kandydatow do internowania,i tak kilku sie wam wymknelo,a bajzel wprowadziliscie sami broniac socjalizmu jak niepodleglosci slowa Jaruzelskiego,w iec nie zabieraj glosu prowokatorze,ju z poznalismy wiele waszych nazwisk a nasze archiwum slug bolszewi powieksza sie z kazdym miesiacem,choc bardzo starannie chcecie zatrzec slady swj antynarodowej dzialalnosci
Cytować
 
 
#35 2010-12-14 16:15
stan wojenny uratował polaków i Polskę przed kompletnym chaosem. Jakoś dziś nikt nie pamięta, że na 16 albo 17 grudnia był wyznaczony termin strajku generalnego przez NSZZ solidarność, a w Kraju panował kompletny bajzel wywołany lokalnymi strajkami i zadaniami płacowymi! Gdzie jest dziś ta solidarność, kiedy rodacy kapitaliści gnoja rodaków pracowników, a wszystko jest obficie kropione i kadzone
Cytować
 
 
#34 2010-10-13 10:42
Dodatkowo czesc informacji jest utajniona, a dlaczego? nie wiem komus widocznie na tym zalezy. Pamietam doskonale jak kolega skladal wniosek i wypisywal 10 czy 15 sygnatur z teczek umieszczonych na liscie wildstaina. Nie dostal ani jednej mimo ze temat jego pracy byl powiazany z tymi osobami.... Wniosek jest prosty IPN i rzad blokuja mozliwosc badania tamtego okresu, szczegolnie jesli chodzi o SB.
pozdrawiam
Cytować
 
 
#33 2010-10-13 10:39
Cytuję Ziemkiewicz:
Cytuję Cyborg:
Napewno nie bedzie mogl poprosic o udostepnienie materialow poniewaz z tym wiaze sie nowy wniosek a on jest juz absolwentem ale zapewne ma mozliwosc jeszcze przejrzenia bazy danych w komputerze IPN wraz z opisem teczek i byc moze potwierdzilyby sie pewne podejrzenia ktore jak sie domyslam ciezko jest sprawdzic poniwaz ta ulomna instytucja blokuje mozliwosc przejrzenia dokumentow SB normalnemu obywatelowi.pozdrawiam
A jak zrobił B.Wildstein, że powstała lista z jego nazwiskiem?


Wildstain to Wildstain ma znajomosci ma dojscia, zwykly student zwykla osoba nie ma dostepu do wszystkich teczek poniewaz przy skladaniu wniosku o udostepnienie materialow wpisuje sie konkretny temat i czesto bywa tak, że IPN poprostu odpisuje ze ta i tamta teczka tematytka nie dotyczy naszego tematu i tyle temat uciety. A doskonale kazdy wie ze aby jakiegos TW czy oficera SB rozpracowac trzeba grzebac w roznych teczkach.
Cytować
 
 
#32 2010-09-14 07:56
Cytuję Cyborg:
Napewno nie bedzie mogl poprosic o udostepnienie materialow poniewaz z tym wiaze sie nowy wniosek a on jest juz absolwentem ale zapewne ma mozliwosc jeszcze przejrzenia bazy danych w komputerze IPN wraz z opisem teczek i byc moze potwierdzilyby sie pewne podejrzenia ktore jak sie domyslam ciezko jest sprawdzic poniwaz ta ulomna instytucja blokuje mozliwosc przejrzenia dokumentow SB normalnemu obywatelowi.pozdrawiam
A jak zrobił B.Wildstein, że powstała lista z jego nazwiskiem?
Cytować
 

Dodaj komentarz

Użytkownicy zarejestrowani mogą wprowadzać komentarze bez moderacji. Zachęcamy do rejestracji na portalu ezdunska.pl


Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników. Portal eZdunska.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich tresc. Komentarze zawierajace wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o jezyku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.


 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Kalendarium

Luty 2012
P W Ś C P S N
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4




                              Partnerzy:
                                 
Copyright© Agencja A!Media Agnieszka Mikołajczyk