Nieustające w ostatnim tygodniu opady deszczu już dają nam się we znaki. Woda spływająca z ulic dostaje się pod chodniki i nawierzchnie jezdni tworząc podziemne kanały. O niedrożności odpływów kanalizacyjnych mógł przekonać się dziś jeden z mieszkańców Zduńskiej Woli. Kierowcy, który chciał wjechać do jednej z kamienic na ulicy Sieradzkiej pod samochodem zapadł się chodnik. Ford Transit utknął jednym kołem w wypłukanej przez wodę dziurze. Do usunięcia pojazdu potrzebna była pomoc drogowców.
Jak tłumaczył poszkodowany, podczas wjazdu do kamienicy przód jego samochodu się zapadł. Sprawcą nieszczęsnego zdarzenia była woda wypłukująca grunt pod nawierzchnią jezdni. Zapadlina była na tyle duża, że do wyciągnięcia pojazdu potrzebna była pomoc drogowa.
Tegoroczne deszcze zostawiły po sobie trwałe ślady, niedrożne studzienki i odpływy kanalizacyjne uniemożliwiają odpływ wody deszczowej. Dostaje się ona pod powierzchnię gdzie tworzy kanały i podmywa grunty. Na skutek niedrożnych odpływów kanalizacyjnych coraz częściej na naszych drogach dochodzi do podmyć i zapadnięć.