Reklama
19 Maja 2012 Sobota
Dziś imieniny: Celestyny, Iwony, Piotra
Do końca roku zostało 227 dni.
Reklama
Reklama

Logowanie


 
Aktualności
Wygrać życie
Wiadomości - Aktualności
Wpisany przez Marcin Krystek   
piątek, 17 lutego 2012 10:54







Historia rozpoczyna się jak wiele innych. Dom, rodzina, własna firma…I nagle, zupełnie nieoczekiwanie, w jednej chwili wszystko się wali. Mariusz Kubiak, młody mieszkaniec Zduńskiej Woli, jeszcze jako nastolatek zaczął pasjonować się „didżejką” – grał drum‘n’bass. Z tej pasji zrodziła się własna firma.



Początkowo zajmowała się ona sprzedażą sprzętu nagłośnieniowego i oświetleniowego, później - obsługą imprez. Wszystko zorganizowane było tak, by jak najwięcej czasu spędzać z najbliższymi. Wszystko się układało, jak w misternej układance. Dobra praca. Muzyczna pasja. Kochana rodzina. Żona - Anna, trójka kochanych córek, kolejna w drodze…

 

To miał być dobry dzień

 

29 lipca tamtego roku to dzień, który na zawsze zmienił życie Mariusza i jego rodziny. Ciepło, środek lata. Mariusz spędza popołudnie z rodziną w lesie. Wieczorem jedzie odwiedzić kolegę. Około godziny 19 dzwoni do niego żona. Mariusz nie odbiera telefonu. Kobieta zaczyna się niepokoić. Po kilku minutach pod domem Kubiaków pojawia się samochód Mariusza. Jego samego w nim nie ma. O tym, że Mariusza zabrało pogotowie, Annę powiadomi jego kolega. Jak okaże się niedługo potem, Mariusz miał wylew, w wyniku którego ucierpiała część mózgu odpowiedzialna za przewodzenie sygnałów między jego półkulami. Tam też zlokalizowany jest ośrodek odpowiedzialny za układ krążenia. Serce nadal biło, ale oddech był utrzymywany jedynie dzięki aparaturze szpitalnej. - Pierwsze 10 dni było najgorsze – mówi Anna Kubiak – Mój mąż był nieprzytomny, bez własnego oddechu. Oddech zaczął wracać po dwóch tygodniach. Mariusz wybudził się ze śpiączki, ale ordynator OIOM-u stwierdził, że mój będzie sparaliżowany do końca życia. Nie odzyska świadomości, będzie jak roślina. Nie mogłam w to wierzyć.

 
Trudna walka o życie

 

Przez ponad 3 miesiące Mariusz przebywał na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej. Z czasem jego funkcje życiowe zaczęły się stabilizować. Zaczął reagować na znane mu osoby. Poznawał członków rodziny i znajomych. Zaczął ruszać głową. Z żoną kontaktował się poprzez mruganie okiem. Po jakimś czasie zaczął także poruszać palcem. - „Pani widzi to, co Pani chce widzieć”- tak tłumaczył moje spostrzeżenia lekarz - wspominała Anna. – Długo prosiliśmy o rehabilitację w szpitalu. Mówiono nam, że to i tak nic nie da. W końcu zgodzono się na rehabilitację bierną, przy łóżku. Ona przyniosła efekty. Mariusz miał zostać przeniesiony na rehabilitację do szpitala w Sieradzu. Tam jednak stwierdzono, że z pacjentem nie ma kontaktu logicznego i nie został przyjęty.10 listopada Mariusz trafił do szpitala w Tarnowskich Górach. Tam znajduje się do tej pory. Przechodzi dalszą rehabilitację. Widać postępy. Wykonuje już proste polecenia innych osób, sam próbuje jak najwięcej ćwiczyć.

 
Małe szczęścia

 

Mariusz bardzo często się wzrusza, widać w nim wolę życia i walki… A ma dla kogo żyć - żona, 8-letnia córka Oliwia, 2,5-letnie bliźniaczki - Weronika i Julia oraz maleńka Marta, która urodziła się na początku grudnia. Święta Bożego Narodzenia spędził w domu. Wtedy po raz pierwszy miał okazję zobaczyć swoją najmłodszą córkę. W Tarnowskich Górach będzie przebywał do końca lutego. Potem będzie mu potrzebna każda pomoc - potrzeby są ogromne.

 

- Musimy zapewnić Mariuszowi możliwość rehabilitacji – mówi Anna Kubiak. – Będzie potrzebne parapodium, na którym będzie się uczył chodzić, rowerek rehabilitacyjny, specjalny ssak do odsysania wydzieliny z płuc. Część tych sprzętów jest refundowana, część niestety nie. Czeka nas minimum dwa lata rehabilitacji. Zgodnie z zaleceniami lekarza – w pierwszym roku rehabilitacji nie można przerwać. Konieczny sprzęt to jedno. Potrzeby rodziny – drugie. Anna Kubiak opiekuje się czwórką małych dzieci. Mimo pomocy rodziny i znajomych – jest ciężko. Mariusz był jedynym żywicielem rodziny.

 

W tej walce możesz pomóc i Ty
 

- Jest ciężko, wszystko kosztuje. Znowu zdrożało mleko dla naszej najmłodszej córki – żali się pani Anna. – Całe szczęście  w grudniu odwiedzili nas wolontariusze ze „Szlachetnej Paczki”. Gdyby nie ta pomoc nie miałabym już niektórych produktów. Zostało jeszcze trochę jedzenia, pieluch i kosmetyków. Ale to wszystko kończy się w szybkim tempie. Teraz rodzina utrzymuje się z renty, którą po różnych problemach przyznano Mariuszowi… na rok.

 

W pomoc dla kolegi chcą włączyć się lokalni muzycy. Pojawił się już pomysł organizacji charytatywnego koncertu. Pani Anna ma nadzieję, że do koncertu dojdzie jak najszybciej.

Wy również możecie pomóc rodzinie Kubiaków. Cały czas można dobrowolnie wpłacać pieniądze na konto Fundacji Księdza Orione „Czyńmy Dobro” z dopiskiem „Mariusz”. Można też przekazać na ten cel 1% swojego podatku.

 

Za nami kolejny rok podatkowy, zbliża się termin rozliczenia z fiskusem. Warto zadecydować o przekazaniu 1 proc. swoich dochodów. Procedury są niezwykle proste. Pomoc potrzebującym – bezcenna. Mariusz jest jedną z wielu osób, które mogą potrzebować naszej pomocy. By zdecydować o przekazaniu jednego procenta wystarczy, w zeznaniu rocznym podamy nazwę Organizacji Pożytku Publicznego uprawnionej do otrzymania 1 proc. podatku i jej numer KRS. Samej wpłaty dokonuje już Urząd Skarbowy. Od niedawna nowością jest to, że można przekazywać pomoc na rzecz konkretnej osoby. Wykaz OPP można znaleźć na stronie internetowej Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej (www.mpips.gov.pl). Wśród ogólnopolskich organizacji znajdziecie te działające na terenie naszego regionu, opiekujące się Waszymi znajomymi, czy sąsiadami. Możecie pomóc tym, którzy są najbliżej.

 

 

Tutaj można wpłacać pieniądze dla Mariusza:

Fundacja Księdza Orione „Czyńmy Dobro”

KRS: 0000282796

Nr konta: 53 1240 1053 1111 0010 4040 4926

Z dopiskiem: Mariusz.



 

See also:
Najnowsze artykuły:

Aktualizowany: piątek, 17 lutego 2012 11:07
 

Dodaj komentarz

Użytkownicy zarejestrowani mogą wprowadzać komentarze bez moderacji. Zachęcamy do rejestracji na portalu ezdunska.pl


Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników. Portal eZdunska.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich tresc. Komentarze zawierajace wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o jezyku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.


 
Reklama
Reklama
Reklama

Kalendarium

Maj 2012
P W Ś C P S N
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3




                              Partnerzy:
                                 
Copyright© Agencja A!Media Agnieszka Mikołajczyk